Oczekiwanie na dziecko w małym mieszkaniu przypomina czasem zaawansowaną partię Tetrisa. Każdy...
NAJNOWSZE PORADNIKI
Oczekiwanie na dziecko w małym mieszkaniu przypomina czasem zaawansowaną partię Tetrisa. Każdy...
Wokół diety w ciąży narosło mnóstwo opowieści, które przekazywane z pokolenia na pokolenie...
Dla wielu kobiet ciąża to czas, w którym dotychczasowe nawyki związane z odpoczynkiem muszą ulec...

Dla wielu świeżo upieczonych mam jest to moment grozy. Mniej więcej trzy miesiące po porodzie, kiedy wydaje się, że powoli wychodzisz na prostą z opieką nad noworodkiem i zaczynasz przesypiać więcej niż dwie godziny ciągiem, wchodzisz pod prysznic i… zamierasz. Woda nie spływa, bo odpływ jest zatkany kłębkiem Twoich włosów. Czeszesz się, a na szczotce zostaje ich tyle, ile kiedyś traciłaś przez miesiąc. Przejeżdżasz ręką po głowie i w dłoni zostaje garść kosmyków.
Panika jest w tej sytuacji naturalną reakcją. Wiele kobiet w tym momencie biegnie do lustra, szukając prześwitów i zadając sobie pytanie: „Czy ja łysieję?”. Odpowiedź brzmi: nie, nie łysiejesz trwale. Doświadczasz właśnie fizjologicznego zjawiska zwanego łysieniem poporodowym (telogenowym). Jest to cena, którą natura wystawia nam za dziewięć miesięcy posiadania bujnej, „ciążowej” fryzury. Choć proces ten bywa dramatyczny i obciążający psychicznie, jest całkowicie odwracalny. W tym artykule wyjaśnimy, co dokładnie dzieje się z Twoimi hormonami, ile trwa wypadanie włosów po ciąży i jak możesz pomóc swojej fryzurze wrócić do formy, stosując mądrą pielęgnację i sprawdzone kosmetyki.
Aby zrozumieć, dlaczego teraz tracisz włosy, musimy cofnąć się do czasu ciąży. W normalnym cyklu życia włosa, każdego dnia tracimy około 100 kosmyków, które znajdują się w fazie telogenu (spoczynku i wypadania). Jednak w ciąży łożysko produkuje ogromne ilości estrogenów. Hormony te działają na mieszki włosowe jak „zamrażacz” cyklu. Blokują one przejście włosów w fazę wypadania. Włosy, które fizjologicznie powinny wypaść w ciągu ostatnich 9 miesięcy, „zasiedziały się” na Twojej głowie. To dlatego w ciąży Twoja fryzura była tak gęsta i lśniąca.
W momencie porodu i wydalenia łożyska, poziom estrogenów gwałtownie spada, wracając do stanu sprzed ciąży. Ten nagły „zjazd hormonalny” jest sygnałem dla mieszków włosowych: „Koniec imprezy, wracamy do normy”. Wszystkie włosy, których cykl został sztucznie przedłużony przez hormony, nagle, niemal jednocześnie, przechodzą w fazę wypadania. To, co obserwujesz w odpływie prysznica, to nie jest utrata włosów bieżących, ale zaległych – tych, które powinnaś była gubić stopniowo przez ostatnie trzy kwartały, a tracisz je skumulowane w kilka tygodni.
Pytanie o ramy czasowe jest tym, co najbardziej nurtuje młode mamy. Niestety, nie jest to proces, który kończy się z dnia na dzień. Zazwyczaj wzmożone wypadanie rozpoczyna się około 3. miesiąca po porodzie (czasem nieco wcześniej, jeśli nie karmisz piersią). Szczyt, czyli moment największego nasilenia, przypada zazwyczaj na 4-5 miesiąc życia dziecka. To wtedy możesz mieć wrażenie, że włosy są wszędzie – na poduszce, na ubraniach dziecka, a nawet w zupie.
Dobra wiadomość jest taka, że ten stan jest samoograniczający się. Zazwyczaj po około 6-9 miesiącach po porodzie sytuacja wraca do normy, a Ty zaczynasz zauważać mnóstwo „baby hair” – krótkich, sterczących włosków przy linii czoła i na skroniach. To znak, że nowe pokolenie włosów już rośnie. Pełne odzyskanie gęstości sprzed ciąży może potrwać do roku, a w przypadku długiego karmienia piersią (ze względu na prolaktynę) – nawet nieco dłużej.
Bądźmy szczerzy: nie da się całkowicie zatrzymać fizjologii. Spadek hormonów jest nieunikniony i włosy, które obumarły, muszą wypaść, by zrobić miejsce nowym. Pytanie jak zapobiec wypadaniu włosów po ciąży powinno raczej brzmieć: jak sprawić, by ten proces był łagodniejszy i by nowe włosy rosły silniejsze?
Tutaj kluczowa jest profilaktyka niedoborów. Często fizjologiczne wypadanie nakłada się na anemię (utrata krwi podczas porodu) lub niedobory witaminowe (karmienie piersią to ogromny wydatek energetyczny). Jeśli Twój organizm będzie niedożywiony, nie będzie miał siły na produkcję nowych włosów. Dlatego nie rezygnuj z suplementacji witaminami dla mam karmiących (zawierającymi żelazo, DHA, jod) i dbaj o dietę bogatą w białko, zdrowe tłuszcze i antyoksydanty. To paliwo, którego Twoje mieszki potrzebują teraz bardziej niż kiedykolwiek.
Skóra głowy po ciąży jest często wrażliwa i osłabiona, dlatego potrzebuje specjalnego traktowania. To nie jest czas na eksperymenty z drogeryjnymi nowościami pełnymi silnych detergentów (SLS), które mogą dodatkowo podrażniać cebulki. Warto postawić na dermokosmetyki o skoncentrowanym, ale bezpiecznym składzie, które stymulują mikrokrążenie i odżywiają cebulki, nie obciążając przy tym włosów.
Jeśli zastanawiasz się, jaki wybrać szampon na wypadanie włosów po ciąży, doskonałym wyborem, polecanym przez trychologów i mamy, jest Delpos od marki Verdelove. Dlaczego akurat ten produkt? Ponieważ jego formuła została opracowana z myślą o problemach telogenowego wypadania włosów. Delpos bazuje na naturalnych składnikach aktywnych (takich jak mleczko pszczele, ekstrakt z nagietka czy amla), które działają wzmacniająco na osłabione cebulki. Jest delikatny dla skalpu, nie narusza bariery hydrolipidowej, a jednocześnie skutecznie oczyszcza i przygotowuje skórę na przyjęcie substancji odżywczych z płynu czy wcierki. Stosowanie całego zestawu (szampon, płyn, maska) pozwala kompleksowo zaopiekować się „zmęczonymi” włosami i przyspieszyć pojawienie się upragnionych „baby hair”.
Oprócz profesjonalnej pielęgnacji, warto wdrożyć domowe sposoby na wypadanie włosów po ciąży, które są tanie, bezpieczne i skuteczne. Pierwszym z nich jest… delikatność. Zamień ciasne gumki na jedwabne frotki typu „scrunchie”, które nie łamią włosów. Unikaj ciasnych upięć, które naciągają cebulki (tzw. łysienie z pociągania).
Świetnym sposobem na pobudzenie wzrostu jest masaż skóry głowy. Możesz go wykonywać podczas mycia włosów lub „na sucho” wieczorem. Wystarczy kilka minut masowania opuszkami palców, by poprawić ukrwienie skalpu. Możesz też wrócić do babcinych metod, takich jak płukanki z pokrzywy i skrzypu (bogate w krzemionkę) czy maseczka z siemienia lnianego (tzw. glutek lniany), która fantastycznie nawilża skórę głowy, łagodząc podrażnienia i swędzenie, które często towarzyszy odrastaniu włosów.
To jeden z najpopularniejszych mitów ciążowych. Mówi się, że „córka odbiera urodę”, więc wypadanie włosów zwiastuje dziewczynkę, a gęsta czupryna – chłopca. Z medycznego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia. Kondycja włosów zależy od indywidualnej reakcji na hormony, poziomu żelaza i genetyki, a nie od płci maluszka. Każda ciąża jest inna i w każdej włosy mogą zachowywać się inaczej.
Bezpośrednio nie – to nie mleko „wyciąga” włosy, ale spadek estrogenów po porodzie. Jednak wysoki poziom prolaktyny (hormonu laktacyjnego) może nieco opóźniać powrót cyklu włosowego do normy. Dodatkowo, karmienie piersią przy diecie ubogiej w składniki odżywcze może prowadzić do niedoborów u mamy, co wtórnie osłabi włosy. Kluczem jest więc zbilansowana dieta mamy, a nie odstawienie dziecka od piersi.
Jeśli intensywne wypadanie trwa dłużej niż rok po porodzie, pojawiają się widoczne, okrągłe placki wyłysienia (łysienie plackowate) lub towarzyszą temu inne objawy (ciągłe zmęczenie, przybieranie na wadze, suchość skóry), koniecznie skonsultuj się z lekarzem. Może to świadczyć o poporodowym zapaleniu tarczycy lub zaawansowanej anemii, które wymagają leczenia farmakologicznego.
Wiele młodych mam decyduje się na drastyczne cięcie („na chłopaka” lub „na boba”) i jest to bardzo praktyczne rozwiązanie. Krótsze włosy są lżejsze, co mniej obciąża osłabione cebulki, optycznie zyskują na objętości i… trudniej je złapać małemu dziecku, które właśnie uczy się chwytać. Nie jest to jednak konieczność medyczna – jeśli kochasz swoje długie włosy, możesz je zachować, dbając o odpowiednią pielęgnację i luźne upięcia.
NAJNOWSZE PORADNIKI
Oczekiwanie na dziecko w małym mieszkaniu przypomina czasem zaawansowaną partię Tetrisa. Każdy...
Wokół diety w ciąży narosło mnóstwo opowieści, które przekazywane z pokolenia na pokolenie...
Dla wielu kobiet ciąża to czas, w którym dotychczasowe nawyki związane z odpoczynkiem muszą ulec...