Spotkania na placu zabaw lub rodzinne obiady to dla wielu młodych rodziców prawdziwy test...
NAJNOWSZE PORADNIKI
Spotkania na placu zabaw lub rodzinne obiady to dla wielu młodych rodziców prawdziwy test...
Jeszcze wczoraj Twoje dziecko było aniołkiem – jadło, spało i uśmiechało się do sufitu. Dziś...
Kiedy kompletujesz wyprawkę, skupiasz się na uroczych kocykach, ergonomicznym wózku i bezpiecznym...

Gdy w domu pojawia się dziecko, nasza perspektywa na czystość drastycznie się zmienia. Z jednej strony chcemy sterylności, by chronić malucha przed zarazkami. Z drugiej – czytamy etykiety popularnych detergentów i włos nam się jeży na głowie. Silne substancje zapachowe, chlor, konserwanty i drażniące opary to koszmar dla wrażliwej skóry niemowlaka i rozwijającego się układu oddechowego.
Jeśli Twoje dziecko cierpi na atopowe zapalenie skóry (AZS), astmę lub częste katar sienny, konwencjonalna chemia może tylko zaostrzać objawy. Rozwiązanie leży jednak nie w drogich produktach „eko” ze sklepu, ale w Twojej szafce kuchennej. Naturalne środki czystości to powrót do korzeni – są tanie, jadalne (dosłownie!) i zaskakująco skuteczne w walce z brudem. Co najważniejsze, pozwalają Ci sprzątać bez obaw, że dziecko poliże umytą podłogę lub dotknie rączką lustra. W tym artykule pokażemy Ci, jak w kilka minut zamienić dom w bezpieczną oazę, używając octu, sody i wody.
Większość kolorowych płynów w supermarketach bazuje na silnych surfaktantach i syntetycznych kompozycjach zapachowych. To właśnie te „piękne zapachy morskiej bryzy” są najczęstszymi alergenami. Unoszą się w powietrzu jako lotne związki organiczne (LZO), drażniąc błony śluzowe nosa i gardła. Dodatkowo, detergenty te często zostawiają na powierzchniach niewidoczny film.
Dla dorosłego to nie problem. Ale dziecko, które raczkuje, spędza większość czasu z nosem przy podłodze. Jego dłonie lądują na panelach, a potem w buzi. W ten sposób maluch „zjada” resztki płynu do podłóg. Naturalne środki czystości eliminują to ryzyko. Ocet czy soda są biodegradowalne i całkowicie bezpieczne po spożyciu w małych ilościach (choć niesmaczne), a ewentualne opary nie wywołują duszności.
Aby zacząć przygodę z ekologicznym sprzątaniem, nie potrzebujesz laboratorium. Wystarczą trzy składniki, które prawdopodobnie masz już w kuchni:
Te proste naturalne środki czystości w odpowiednich proporcjach zastąpią Ci 90% drogeryjnej chemii.
To absolutny hit, który zastępuje płyn do blatów, środek do przecierania zabawek, a nawet płyn do mycia lodówki. Jest bezpieczny w kontakcie z żywnością.
Składniki:
1 szklanka wody (przegotowanej lub destylowanej)
1 szklanka octu spirytusowego
10-15 kropel olejku eterycznego z drzewa herbacianego (działa silnie antybakteryjnie) lub lawendowego.
Wykonanie: Wlej wszystko do butelki ze spryskiwaczem i wstrząśnij. Używaj do przecierania krzesełka do karmienia, maty piankowej, przewijaka i zabawek plastikowych. Ocet dezynfekuje, a olejek zabija roztocza i bakterie, zostawiając świeży zapach.
Wanna, w której kąpiesz dziecko, nie powinna być myta silnym mleczkiem z chlorem, który może podrażnić skórę maluszka podczas kąpieli. Ta pasta radzi sobie z osadem z mydła i kamieniem równie dobrze, a jest łagodna.
Składniki:
1/2 szklanki sody oczyszczonej
Kilka łyżek mydła w płynie (najlepiej naturalnego, np. marsylskiego lub zwykłego „Biały Jeleń”)
Opcjonalnie: 5 kropli olejku cytrynowego.
Wykonanie: Wymieszaj sodę z mydłem, aż uzyskasz konsystencję gęstej pasty (jak lukier). Nałóż na gąbkę i szoruj wannę, umywalkę lub fugi. Spłucz wodą. Soda mechanicznie usuwa brud, nie rysując powierzchni, a mydło rozpuszcza tłuszcz.
Dzieci uwielbiają całować lustra i dotykać szyb rączkami. Sklepowy płyn do szyb to czysta chemia (amoniak!). Domowa wersja myje idealnie i jest bezpieczna dla małych ust.
Składniki:
1 szklanka wody
1 szklanka octu
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (skrobi).
Wykonanie: Skrobia jest tu tajnym składnikiem – to ona zapobiega powstawaniu smug i poleruje szkło. Wymieszaj składniki w spryskiwaczu. Przed każdym użyciem mocno wstrząśnij butelką (skrobia osiada na dnie). Spryskaj lustro i wytrzyj ręcznikiem papierowym lub ściereczką z mikrofibry.
Choć naturalne środki czystości są bezpieczne, należy zachować ostrożność przy stosowaniu olejków eterycznych, zwłaszcza przy noworodkach i dzieciach do 3. miesiąca życia. Niektóre olejki (np. eukaliptusowy, miętowy) mogą być zbyt silne dla układu oddechowego malucha i wywołać skurcz oskrzeli.
Najbezpieczniejsze wybory przy małych dzieciach to:
Olejek lawendowy (uspokaja, działa antyseptycznie).
Olejek z drzewa herbacianego (zabija pleśń i bakterie).
Olejek cytrynowy (odświeża). Zawsze dodawaj ich niewiele – zapach ma być ledwo wyczuwalny. Jeśli Twoje dziecko jest bardzo wrażliwe, możesz z nich zrezygnować całkowicie – sam ocet też zadziała świetnie, a jego zapach zniknie po 15 minutach.
Ocet jest silnym środkiem dezynfekującym – zabija m.in. bakterie E. coli, salmonellę oraz wirusy grypy. Do codziennego domowego użytku jest w zupełności wystarczający. Nie wyjaławia on powierzchni tak jak szpitalne środki (co jest plusem, bo dziecko potrzebuje kontaktu z domową florą bakteryjną do budowania odporności), ale skutecznie usuwa patogeny.
Soda ma właściwości ścierne. Świetnie nadaje się do ceramiki łazienkowej, stali nierdzewnej (zlew) i piekarnika. Unikaj jednak szorowania nią mebli lakierowanych na wysoki połysk, szkła (na sucho), aluminium oraz powierzchni z naturalnego kamienia (marmur), ponieważ może je zmatowić lub odbarwić.
Najprostszym i najtańszym sposobem jest woda z octem (pół szklanki octu na wiadro ciepłej wody). Jeśli masz podłogi drewniane, ocet może je z czasem wysuszać – wtedy lepiej użyć wody z kilkoma kroplami delikatnego płynu do naczyń lub szarego mydła. Unikaj nabłyszczaczy, które tworzą śliską, chemiczną warstwę.
To bardzo ważne! Nigdy nie łącz octu z wybielaczem chlorowym (np. Domestos). Ta reakcja chemiczna wytwarza toksyczny gaz chlorowy, który jest bardzo niebezpieczny dla płuc. Jeśli decydujesz się na naturalne środki czystości, schowaj chlor głęboko do szafy. Unikaj też łączenia octu z sodą w zamkniętej butelce – reakcja wytwarza dużo piany i gazu, co może rozsadzić pojemnik (łączymy je tylko bezpośrednio na czyszczonej powierzchni, np. w toalecie).
NAJNOWSZE PORADNIKI
Spotkania na placu zabaw lub rodzinne obiady to dla wielu młodych rodziców prawdziwy test...
Jeszcze wczoraj Twoje dziecko było aniołkiem – jadło, spało i uśmiechało się do sufitu. Dziś...
Kiedy kompletujesz wyprawkę, skupiasz się na uroczych kocykach, ergonomicznym wózku i bezpiecznym...